- I gotta find my way back. Back to summer paradise..-
wybrzmiewała piosenka Simple Plan ft Sean Paul z Vivy. Usłyszałam jeszcze piosenkę Little Mix-
Wings.
Rzuciłam się na moją
torbę próbując wygrzebać telefon z dna. Nie patrząc kto dzwoni pośpiesznie odebrałam
i przyłożyłam do ucha.
- Halo?
- Jest już u ciebie
Drake?- usłyszałam melodyjny głos Nikki.
- Nie.- odpowiedziałam
obojętnie - Mieliśmy się razem pouczyć, więc nadal na niego czekam.
- Ty go miałaś uczyć
czegoś?
- Nie- zaprzeczyłam - On
mnie będzie uczył grać na gitarze elektrycznej. Przecież ty wiesz, że on ma
kapelę.
- Tak, szkolny rockman.
- głos Nikki podwyższał się już bardziej do pisku.
- Wątpię, żebyście się
czegoś nauczyli- powiedziała z niedowierzaniem - Ty lecisz na niego już
od dawna.
- Jakiś chłopak z gitarą
do ciebie przyszedł!- zawołała moja młodsza, ośmioletnia siostra Diana.
- Muszę kończyć. To
pewnie Drake.- powiadomiłam siostrę .
- Mhm..- przeciągnęła w
zabawny sposób. Zaśmiałam się cicho, pożegnałam się z nią i odłożyłam telefon.
- Jest na górze.- mówiła
Diana
- Dzięki- usłyszałam
jeszcze Drake'a. Wszedł do mojego pokoju.
- Hej- przywitaliśmy się
ze sobą.
Usiadł obok mnie na
łóżku , chwycił moją dłoń i pokazywał mi na gitarze różne akordy i jak mam ją
trzymać.
- Załapałaś?- zapytał po
chwili
Skinęłam tylko głową.
Zaśmiał się krótko.
- Dobra, to teraz może
przerwa?
- Em.jasne- odłożyłam
gitarę za plecy.
- Skrzywdziłaś tą
piosenkę- zażartował.
Chwyciłam poduszkę i go
walnęłam. Zaczęłam się śmiać więc on też.
- No a ty mądralo co byś
mi teraz zagrał?- uśmiechnęłam się chytrze. Uśmiechnął się tak samo i wziął ode
mnie gitarę. Zagrał i zaśpiewał The Fray- Heartbeat . Miał trochę
zachrypnięty rockowy głos, co wprawiało mnie w zachwyt.
- I co? Zatkało?- na
jego twarzy zagościł satysfakcjonujący uśmiech.
- Nie. Ani trochę.
Popatrzyliśmy na siebie
przez krótką chwilę, która wystarczyła by zwinnym ruchem złączyć się w
pocałunku. Intensywny i mocny pocałunek. Nawet nie zauważyłam jak ktoś wpadł do
pokoju niczym burza. Oderwałam się od bruneta i spojrzałam w stronę
przyjaciela.
- Josh- burknęłam
złośliwie widząc, że chłopak z lekką złością i troską patrzy na mnie. Wepchał
się pomiędzy mnie a Drake'a i przystawił do mnie swój policzek.
- To mnie kochasz-
odparł z satysfakcją. Cmoknęłam go w ten rumiany policzek i uśmiechnęłam się
lekko, ale też przepraszająco w stronę Drake'a.
- Ona jest za młoda na
pocałunki- wyprostował szybko Josh.
- Mam osiemnaście lat-
wycedziłam zakłopotana. Drake wpatrywał się w nas zmieszany.
- To..wy chodzicie?
- Nieee!!-
odpowiedzieliśmy szybko i zgodnie. Drake złagodniał.
- To co..jutro kolejna
lekcja gitary?- zapytałam niepewnie.
Uśmiechnął się i położył
dłoń na mojej dłoni. Znowu przybliżaliśmy się do siebie i znowu Josh
zepsuł wszystko.
- Jutro nie mogę, mam
próbę z zespołem- oznajmił przepraszająco Drake. Wziął swoją gitarę,
pożegnaliśmy się i wyszedł.
Odwróciłam się
teatralnie do Josha, który uśmiechał się z satysfakcją.
- Dupek- odkaszlnęłam
Próbował zgrywać
obrażonego ale po chwili wziął rękami za kąciki moich ust i uniósł je do góry.
Wziął ręce, a na mojej twarzy nie było uśmiechu.
- Zniszczyłeś ten piękny
pocałunek idioto- skrzyżowałam ramiona.
- Oo, no przestań.-
zawiesił na mnie przepraszający wzrok.
- Jesteś moją Jules i
jestem wobec ciebie nadopiekuńczy. Przyzwyczajaj się- wyszczerzył zęby.
Spojrzałam na niego z
podniesioną brwią.
- Znaczy, że od
piaskownicy- sprostowałam - Kiedy mój lód spadał na ziemię ty pędem
biegłeś kupić mi nowy.- śmiałam się, a on się skrzywił. Okazało się, że w
drzwiach stała ciekawska Diana.
- Josh mówił, że ty
kiedyś..- nie dokończyła bo Devine zerwał się i zakrył jej dłonią usta.
Spojrzałam podejrzanie z
podniesioną brwią.
- Josh błagam, zabierz
spoconą dłoń z twarzy mojej siostry.
Posłusznie wykonał
polecenie i usiadł na łóżku obok mnie. Posyłał Dianie błagalne spojrzenia.
- Diana, co chciałaś
powiedzieć?- ciągnęłam.
Josh chwycił mnie za
rękę i pociągnął mnie za drzwi, zgrabnym ruchem wymijając Dianę.
Pociągnął mnie do pokoju
Diany. Obrócił się i co ujrzał to różowy, słodki pokój oblepiony ulicą
sezamkową, Hello Kitty i Barbie. Skrzywił się.
- Josh, co ci odbija?-
śmiałam się. - Chcę żeby siostra dokończyła to co zaczęła.
- Może lepiej chodź do
kuchni- powiedział zmieszany. Ujrzał moje zmarszczone brwi - Zjemy kisiel-
przekonywał mnie dalej i w końcu pociągnął za rękę - Chodźmy.
Zatrzymałam go na środku
korytarza.
- Josh!
Diana spojrzała i
szepnęła mi coś na ucho. Potem spojrzała na zdezorientowanego Josha i pobiegła
do pokoju zamykając drzwi.
Perkusista ukrył na
sekundę twarz w dłoniach.
- Czy ty jej
powiedziałeś , że ja i ty pocałowaliśmy się w deszczu a potem biegliśmy przez
stada koni?!- naskoczyłam na niego z pytaniem.
- To było dawno! Ona
chciała jakiejś romantycznej historii miłosnej by zasnąć, no to ja u ciebie
byłem i opowiedziałem- usprawiedliwiał się.
- Nie mogłeś powiedzieć,
że grałeś w pokera ze striptizerkami na przedmieściach?!
Spojrzał na mnie
dziwnie.
- Tak ja wiem, że tego
nie robiłeś, ale nie mogłeś opowiedzieć z inną dziewczyną.?- uspokoiłam się.
- Ale to było dwa
miesiące temu- tłumaczył dalej - Ja się wtedy w tobie bujałem..
- Co?- zapytałam
zdumiona.
- ZAKOCHAŁEM SIĘ WTEDY W
TOBIE!- krzyczał jakbym była głucha.
- PRZECIEŻ SŁYSZĘ! -
odkrzyknęłam .
Patrzyliśmy na siebie
zawstydzeni. Po chwili jednak Josh przełamał ciszę.
- Byś chciała poznać
Louisa, Liama, Harry'ego, Zayna i Nialla?
- Tak, jasne. -
odpowiedziałam z entuzjazmem. Popatrzył na mnie trochę podejrzliwie, więc
zmieniłam ton głosu na obojętny - Czemu nie..
I właśnie w tym momencie
jakby z nikąd wyskoczyła Diana. Złapała mnie za nogi.
- Ee, Juls- pokręciła
przecząco głową - Nigdzie nie pójdziesz. Miałaś mnie pilnować.
- Nie możesz wypić
herbatki z pluszakami?- zapytałam z nadzieją w głosie.
Josh przykucnął.
- Zróbmy tak..- zniżył
głos do szeptu - Jeśli pozwolisz siostrze wyjść, to cię pocałuję w policzek.
- W usta- negocjowała.
Josh trochę się zniesmaczył, ale szybko zmienił wyraz twarzy.
- Zgoda- ustąpił
dziewczynce.
- Z językiem.
Popatrzyliśmy na nią
dziwnie i trochę z oszołomieniem.
- Żartuję- śmiała się na
cały głos i dała Joshowi kuśkańca. Po chwili jednak spoważniała - Dawaj tego
buziaka.
Josh dał jej szybkiego
buziaka i wstał.
- I tak zostajesz. Nie
chcę siedzieć tu sama.
- Co za...- wyrwało się
chłopakowi.
- Daruj sobie- weszłam
mu w słowo.
- Przechytrzyła mnie-
mruknął do siebie pod nosem.
- Tak to jest w tej
rodzinie.
Josh zagroził jej palcem
ale zaśmiał się.
- No, Josh..Dochodzi
20.00. Pewnie już idziesz- wspomniałam.
Popatrzył na mnie
przepraszająco.
- Tak...
- Ok, chodź odprowadzę
cię do drzwi.
- BĘDĄ SIĘ CAŁOWAĆ-
odśpiewała Diana i podbiegła do mnie i Josha - Masz mnie z moją siostrą nie
zdradzać. Mam cię na oku, Devine.
Przytaknął głową z
uśmiechem i poszedł ze mną do drzwi.
Oparł się o framugę i
postawił sprawę jasno.
- Mogłabyś mnie
pocałować?
Wytrzeszczyłam
oczy.
- Nie rozdaję
pocałunków, Josh.
- Kiedyś chciałem, ale
chociaż teraz. Taki nic nie znaczący. Mogłabyś?
Oplotłam jedną ręką jego
kark, a on jedną ręką mnie w talii.
- Wiesz nie jestem
pewna- westchnęłam
Pocałował mnie czule i
puścił.
- Nacałowałaś się
dzisiaj - puścił do mnie oko.
- Głupku, idź do tych
chłopaków-mówiłam przez śmiech i wyganiałam go za drzwi.
Pomachałam mu i
zamknęłam je. Zadzwoniłam do Dominiki i zapytałam czy przyjdzie na noc. Siostra
zgodziła się i jednocześnie zrobiłyśmy babski wieczór u mnie w pokoju i
pilnowałyśmy Diany.
---------------------------------------
Ok. Sorki, że krótkie ;p
Ale zrobiłam to szybko w przypływie nagłego zmęczenia i braku twórczego
natchnienia ;c A to jest rozdział z dedykacją dla mojej przyjaciółki Martyny,
żeby się nacieszyła ;p Ja osobiście nie uważam tego za fajny rozdział. A poza
tym jak na razie jest głównie o Joshu. Pisząc o Drake'u wzorowałam się na
wyglądzie i charakterze Drake'a Parkera z serialu Drake & Josh. ^ ^
Oczywiście z tego późniejszego sezonu :D
Liczę na szczere
komcie. ..Bosz..na jakiekolwiek komentarze ;p


Super ;**
OdpowiedzUsuń